„Ludzie gniazda wspólnego...”

„Jest w moim Kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,

Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,

Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,

Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie”.

Tak pięknie o łamaniu się „biblijnym chlebem” pisał Cyprian Kamil Norwid. Dzielenie się opłatkiem, niekoniecznie w dzień wigilijny, lecz też w dniach poprzedzających Wigilię i Boże Narodzenie, dzisiaj jest już tylko i wyłącznie polskim zwyczajem. Niesie on w sobie głębokie przesłanie i wielowymiarową symbolikę, która zawarta jest w fakcie bycia razem, demonstrowania wzajemnej życzliwości i jedności. Wszak skłóceni ludzie nie zasiadają do jednego stołu.

Tak też było 19 grudnia ub. r. podczas opłatkowego wigilijnego spotkania Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, gdzie „ludzie gniazda wspólnego” po raz pierwszy od chwili powstania Związku łamali się biblijnym chlebem. W spotkaniu opłatkowym ZG ZPL wzięli udział prezesi oddziałów i kół Związku, jego aktywiści, przedstawiciele innych polskich organizacji, a także goście honorowi: Jerzy Bahr, ambasador RP w Wilnie; Stanisław Cygnarowski, konsul generalny RP w Wilnie; poseł Tadeusz Samborski, prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”; poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk, przedstawiciel Sejmowej Komisji ds. Łączności z Polakami za Granicą i wielu innych.

– Jesteśmy naprawdę jednolici, naprawdę otwarci i naprawdę stanowimy siłę – cieszył się na widok tak licznie zgromadzonych związkowców prezes ZPL Michał Mackiewicz.

Przybywających do DKP gości witały kolędy w wykonaniu zespołu „Stare Troki”. Na sali nie zabrakło niczego, co składa się na wspaniały, ciepły wigilijny nastrój i sprzyja rodakom w „najtkliwszym przekazywaniu” sobie życzeń i słów otuchy na przyszłość. Życzliwe, uśmiechnięte twarze, pięknie nakryte stoły, kolędy w wykonaniu nie tylko rodzimego zespołu z Trok, lecz też artystów z Polski.

Na początku imprezy szef ZPL Michał Mackiewicz zaprosił na scenę prezesów oddziałów ZPL. Zarówno im, jak i wszystkim zgromadzonym tego dnia w sali DKP, dziękował za to, że kosztem wolnego czasu i sił „ofiarnie pracują na rzecz zespolenia społeczności polskiej na Litwie”. Przypominał też, że „człowiek jest wielki przez to, czym dzieli się z innymi”. Zaproszeni na spotkanie opłatkowe honorowi goście również mieli coś do przekazania ludziom wspólnego, ZPL–owskiego, „gniazda”. Prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, poseł Tadeusz Samborski ze sceny prosił o przyjęcie do rodzinnego grona ZPL całej polskiej delegacji. Przy okazji zapewnił, że kierowana przez niego Fundacja i nadal będzie czuła na potrzeby Polaków na Litwie. Zaś dla „Magazynu Wileńskiego” tak podsumował swój udział w tym spotkaniu:

– Bardzo się cieszę, że jestem wśród Polaków Wileńszczyzny, dlatego, że Wy ciągle jeszcze wierzycie w ideały, które u nas, w Polsce, często tracą aktualność. Jestem nieraz zdegustowany rozmywaniem się pewnych wartości, które u Was są obecne. Żyjecie tymi wartościami, hołdujecie tym wartościom, dlatego ofiarnie będę starał się was wspierać. Bo inwestycje poczynione na rzecz naszych Rodaków tutaj, na Litwie, to są inwestycje w autentyczną polskość, w autentyczną kulturę, tradycję, historię, obyczaje. To są inwestycje w umacnianie żywiołu polskiego w Europie. Poza tym, znajduję tu ludzi zawsze otwartych, serdecznych, szczerych, hołdujących zasadzie – Polak skromny, ale honorowy, co mi się też bardzo podoba.

Poseł Franciszek Stefaniuk, który na ręce prezesa ZPL złożył medal symbolizujący Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, podobnie jak jego kolega z ławy sejmowej, nie ukrywał wzruszenia faktem, że może wraz z Rodakami z Wileńszczyzny „wsłuchać się w słowa kolędy i przełamać białym opłatkiem”.

– Nasza tu obecność jest jak symboliczne połączenie z Macierzą, życzymy więc, by ten symbol pozostał z nami na wszystkie szare dni, na niełatwą codzienność – mówił.

Natomiast ambasador Jerzy Bahr, składając zgromadzonym świąteczne życzenia, zwierzał się, że „trudno czuć się tu ambasadorem Polski, kiedy tylu ambasadorów polskości i Polski, ambasadorów tego, co jest najlepsze w nas wszystkich, jest na tej sali”. Konsul generalny RP ten piękny komplement uzupełnił stwierdzeniem, że „na tej sali jest zgromadzona najsilniejsza reprezentacja społeczności polskiej na Litwie”.

– Jest to nie tylko organizacja, nie tylko struktura, lecz również idea – idea polskości na Litwie – dodał poseł na Sejm Waldemar Tomaszewski. Prezes Akcji Wyborczej Polaków na Litwie nie ukrywał swojego podziwu dla uwieńczonych sukcesem wysiłków prezesa ZPL, który, po latach kryzysu, potrafił zjednoczyć Związek w liczącą się i zgraną organizację wszystkich Polaków na Litwie.

Powyższe słowa niebawem znalazły potwierdzenie w powszechnym łamaniu się „biblijnym chlebem”, którym usiłowało się podzielić 500 osób naraz. Wspaniałe pospolite ruszenie... ku Bogu, ku sobie, ku jedności. Wszak tylko bliscy ludzie dzielą się opłatkiem, zasiadają do wspólnego stołu, składają sobie serdeczne życzenia. Hasłem podrywającym to pospolite ruszenie ku sobie nawzajem były słowa Ewangelii św. i wspólna modlitwa odmówiona z księżmi Józefem Aszkiełowiczem, Tadeuszem Jasińskim i Andrzejem Andrzejewskim.

„...Za oknem cicho, cichutko,

Puszyste ścielą się płatki...

Niech serca się z sercem podzielą,

Wraz z wigilijnym opłatkiem...”

/Józef Baranowski/

Piękny prezent uczestnikom spotkania opłatkowego sprawił poseł Tadeusz Samborski, który poza serdecznymi życzeniami i obietnicą dalszego „inwestowania” w polskość Wileńszczyzny, przywiózł do Wilna liczną grupę artystów: najlepszy w Europie akademicki zespół tańca ludowego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina, świetną, kultywującą żywiołowy folklor z góralskiego pogranicza kapelę „Rymanowianie” z miejscowości Rymanów (Ziemia Krośnieńska) oraz wokalno-instrumentalny małżeński duet kolędniczy z Syczowa na Dolnym Śląsku. Kolędy śpiewane przez artystów i nucone przez całą salę, patriotyczne pieśni i tańce ku pokrzepieniu serc – takie tło artystyczne miał ten wieczór, będący znakiem pokoju, przeżywanej wspólnie radości Bożego Narodzenia i wierności najcenniejszym polskim tradycjom.

Lucyna Dowdo

Wstecz