Notatnik wileński

By czas nie zaćmił i niepamięć

Romuald Gieczewski, zesłaniec, współzałożyciel i wieloletni prezes Polskiej Sekcji Wileńskiej Wspólnoty Więźniów Politycznych i Zesłańców, odszedł w roku 2003. Tak się szczęśliwie złożyło, że kontynuatorką jego dzieła została żona, Janina Gieczewska. Ona to doprowadziła do finału pomysł Romualda Gieczewskiego upamiętnienia tych, którzy niewinnie cierpieli i ginęli w łagrach i na zesłaniu. Pierwsza tablica im poświęcona odsłonięta została na Ścianie Pamięci przy Pomniku-Grobie Nieznanego Sybiraka w Białymstoku.

Wilno. 19 listopada 2006 r. Kościół Ducha św. Uroczysta Msza św. Celebruje ją duszpasterz, który sam był uczestnikiem tej katorgi, ofiarą represji stalinowskich – ksiądz Antoni Dilys. Osądzony na 25 lat, dzięki przemianom politycznym, przebył siedem – jak na okrutne warunki – długich lat jako więzień obozów i łagrów Karagandy i Workuty. Pracował ciężko fizycznie, ale nigdy nie zapomniał o swoim powołaniu: w obozach i łagrach odprawił tysiąc Mszy św. dla swoich towarzyszy niedoli, podtrzymując ich na duchu, dając nadzieję na szczęśliwy powrót do domów. W homilii, jakże wzruszającej, powie, że ci ludzie cierpieli za wiarę, za Ojczyznę, za swoje strony rodzinne, za patriotyzm.

Po Mszy św. przy zasłoniętej tablicy zgromadzili się ci, którzy powrócili do swych domów z „nieludzkiej ziemi”. Harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego na Litwie zaciągnęli wartę honorową. Byli żołnierze AK przybyli ze swoim sztandarem. Odsłonięcia tablicy dokonują: p. o. prezesa Polskiej Sekcji WWWPiZ Janina Gieczewska oraz członkowie Sekcji, byli zesłańcy i łagiernicy – Tadeusz Lancewicz i Kazimierz Januszkiewicz. Akt erekcyjny odsłonięcia i poświęcenia Tablicy Pamiątkowej w hołdzie Synom Ziemi Wileńskiej, którzy niewinnie cierpieli i ginęli w łagrach i na zesłaniu, odczytuje wikary parafii Ducha św. ks. Marek Gładki. Zapłonęły znicze, złożono kwiaty. Na tablicę wybrano miejsce symboliczne: w prawej nawie, obok wizerunku św. Rafała Kalinowskiego, patrona Sybiraków. Tablica powstała ze składek społeczeństwa.

Halina Jotkiałło

Wstecz