Przygoda pełna wrażeń

Wiosną mieszkańcy wsi Rudniki zrzeszeni w lokalnej wspólnocie postanowili wziąć udział w konkursie ogłoszonym przez Państwową Radę ds. Młodzieżowych. Zgłosiliśmy do sfinansowania nasz projekt „Zakręt Mereczanki”. Chcieliśmy zorganizować spływ kajakowy Mereczanką, rozpowszechniając informację wśród mieszkańców o naszej wsi, o działalności jego wspólnoty, o prowadzonych przez nas projektach młodzieżowych, chodziło nam również o nawiązanie kontaktów z innymi młodzieżowymi organizacjami. Powiodło się. Projekt nasz otrzymał poparcie i finansowanie.

W czasie przygotowania do spływu, młodzież wspólnoty zbierała i systematyzowała materiał o rodzinnej wsi, o jej historii, robiła zdjęcia okolic. Wynajęliśmy kajaki, transport, żeby dojechać do miejsca startu, wydrukowaliśmy nawet ulotki o naszej działalności i historii Rudnik.

Wczesnym rankiem 19 lipca, 22 uczestników wyprawy, w wieku od 14 do 34 lat, zebrali się w Centrum Wspólnoty, przy którym czekał już transport z kajakami. Tu dołączyło do nas jeszcze sześć osób zainteresowanych ze swoimi kajakami. Podróż rozpoczęliśmy się w Turgielach.

Pierwsze trudności czekały nas już na starcie: wsiadając do kajaków, dwóch chłopaków nie utrzymało równowagi i skąpało się w zimnej wodzie Mereczanki. To jednak nie zepsuło kajakarzom wzniosłego nastroju. Ale prawdziwe doświadczenia rozpoczęły się już po kilkuset metrach: sterczące z wody kamienie, zwalone drzewa i nieoczekiwane zakręty rzeki. Musieliśmy wielokrotnie po prostu na barkach przenosić swoje kajaki przez przeszkody. Nie zważając na trudności podróży, młodzież odpornie je przezwyciężała i była bardzo zadowolona.

Pierwszy dzień spływu skończyliśmy w Sliżunach na pięknym placu wypoczynkowym. Mieliśmy tu spotkanie z młodzieżą jaszuńską. Przy wspólnej kolacji młodzież aktywnie obcowała między sobą, dzieliła się wrażeniami podróży, omawiała wspólne plany na przyszłość. Młodzież Rudnik rozdała swoje ulotki, zapoznała ze swą działalnością, namawiała gospodarzy do aktywniejszego włączenia się do podobnych imprez w przyszłości, opowiedziała o swej stronie internetowej www.rudninkai.lt, którą sama prowadzi i gdzie zamieszcza informacje o działalności naszego Centrum Wspólnoty Rudnik.

Drugi dzień podróży rozpoczęliśmy śniadaniem, własnoręcznie przygotowanym na ognisku. W dalszą drogę wyruszyliśmy z nieco obolałymi mięśniami rąk i z drobnymi sińcami na ciele, które „upamiętniały” pokonane wczoraj przeszkody. Ale dalszy spływ mieliśmy już lżejszy: rzeka była głębsza i tylko czasami napotykaliśmy sterczące z wody pni drzew.

Do domu wszyscy wróciliśmy trochę zmęczeni, ale pełni wspaniałych wrażeń. Okazuje się, że nie zawsze trzeba po nie jeździć w świat szeroki.

Ina Szczerbo, Olga Minakowska, członkinie Centrum Wspólnoty Rudnik

Wstecz