Przywołano bohaterską przeszłość

145 lat temu, 22 stycznia 1863 roku, wybuchło Powstanie Styczniowe. Ciemiężeni porywali się do walki z carską Rosją, gotowi złożyć w imię wolności ofiarę własnej krwi. Tymczasowy Rząd Narodowy, czyli tzw. Komitet Centralny wystosował odezwę, która m. in. głosiła: „W pierwszym zaraz dniu jawnego wystąpienia, w pierwszej chwili rozpoczęcia świętej walki, Komitet Centralny Narodowy ogłasza wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnymi i równymi obywatelami kraju. Ziemia, którą lud rolniczy posiadał dotąd na prawach czynszu lub pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkowo jego własnością, dziedzictwem wieczystym. Właściciele poszkodowani wynagrodzeni będą z ogólnych funduszów Państwa… Do broni więc, Narodzie Polski, Litwy i Rusi, do broni! Bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty…”.

Apel ten znalazł też gorący odzew na Litwie i Białorusi. Tu jednym z przywódców walki „za naszą i waszą wolność” został Wincenty Konstanty „Kastuś” Kalinowski, zaprawiony podczas studiów w Rosji do bojów z caratem, gorący orędownik uzależnienia się Litwy od Rosji i powrotu jej do federacji z Orłem Białym, ochrony języka białoruskiego oraz zdecydowanych reform społecznych (uwłaszczenia chłopów, parcelacji wielkich majątków ziemskich), czego wyraz dawał w wydawanej po białorusku, choć pisanej łacinką „Mużyckiej Praudzie”.

Kalinowski dał się poznać jako niezwykle utalentowany przywódca, rychło awansując na Komisarza Pełnomocnego na Litwę, dzięki czemu uzyskał kontrolę nad wszystkimi jednostkami walczącymi na terenie dawnego Wielkiego Księstwa. Po bitwie pod Hadyszkami koło Birż został ciężko ranny, a zdradzony przez jednego ze swych żołnierzy trafił w ręce Moskali. Został uwięziony i niebawem skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 24 marca 1864 roku na Placu Łukiskim w Wilnie.

W ramach obchodów 145 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego przywołano też pamięć o Konstantym Kalinowskim, którego notabene 170 rocznica urodzin minęła 2 lutego br. W dzień później w Solecznikach nastąpiło złożenie kwiatów przed pomnikiem tego bohatera narodów polskiego, białoruskiego i litewskiego. W uroczystości wzięli udział ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie Janusz Skolimowski, merowie rejonów wileńskiego i solecznickiego Maria Rekść i Leonard Talmont, prezes Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz oraz prezes solecznickiego rejonowego oddziału tej organizacji Zdzisław Palewicz.

Cieszy, że wśród zgromadzonych nie zabrakło też młodzieży, co napawa nadzieją, że pamięć jak o przywódcach Powstania tak też o tych bohaterskich dniach krwi i chwały nie ujdzie zapomnieniu.

Wstecz