"Niech zstąpi Duch Twój!" – rozbrzmiało 40 lat temu

drukuj
Anna Mroczek, 13.06.2019

W stolicy komunistycznego PRL-u, nieopodal dominującego do dziś nad miastem pałacu wzniesionego ku czci Stalina, który to kilka dekad wcześniej pytał: Ile dywizji ma papież?, stanął ogromny krzyż, a miliony Polaków przybyły na papieską Mszę Świętą pamiętnego 2 czerwca 1979 roku.

Jan Paweł II, jak może nikt inny, znał polskie umiłowanie wolności! To Polska w XV wieku przeciwstawiła się nawracaniu pogan na chrześcijaństwo przy pomocy miecza. To jej król, w XVI wieku wypowiedział znamienne zdanie nie jestem królem waszych sumień. Polska, w odróżnieniu od krajów Zachodu, ostała się państwem bez inkwizycyjnych stosów. Polski gen", niezwykle silny w Janie Pawle II, pozwalał odczuwać wraz z przybyłymi na modlitwę nawarstwiające się jarzmo czasu zaborów, hitlerowskiej okupacji i komunistycznego reżimu. W trakcje kazania, wyrwało z Niego, jak z Ducha Ojczystych Dziejów:

Wołam, ja syn polskiej ziemi, a zarazem, ja, Jan Paweł II, papież, wołam wraz z wami: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi! 
I zstąpił! Zmęczeni reżimem ludzie odetchnęli Świętym Duchem, wyprostowali się, zobaczyli jak wielu ich jest, uwierzyli, że są ważni dla Boga, zrozumieli, że nie są komunistyczną masą, lecz wspólnotą dzieci Bożych, przekonali się, że mają wielkiego protektora i zaczęło się...
W analizach sowieckich napisano później, że ten pobyt był wrogim wtargnięciem Zachodu w przestrzeń wspólnoty komunistycznej i należy się obawiać, że będą tego dalsze konsekwencje.
Jarosław Szarek, prezes IPN, tak zsyntetyzował proces, który rozpoczął się na stołecznym placu Zwycięstwa: Wkrótce nadzieja, którą niósł Jan Paweł II, dotarła do ciemiężonych katolików od Litwy po Kazachstan, od Słowacji po narody byłej Jugosławii... Zbrodniczy, bezbożny komunizm nie wytrzymał starcia z siłą ducha i wolności.
Podobnie, po 40 latach od pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, rolę Jana Pawła II w obaleniu komunizmu postrzega prezydent Ameryki Donald Trump: Jego słowa przeciwstawiały się represyjnym siłom komunizmu w całej Polsce i reszcie Europy. Zasiał on odwagę w sercach milionów mężczyzn i kobiet do lepszego życia…
Premier RP Mateusz Morawiecki, na okoliczność doniosłej rocznicy, meldował Świętemu Janowi Pawłowi II w imieniu Rodaków: Idziemy Ojcze Święty ścieżkami, które wytyczyłeś. Tak, jak napisałeś w "Tryptyku Rzymskim" – Ten, kto chce znaleźć drogę do źródła, musi iść do góry, pod prąd i my nie boimy się iść pod prąd. Wbrew mediom, wbrew potężnym siłom tego świata, idziemy Twoją drogą, idziemy pod prąd, by Ojczyzna pokazała, jak pięknie mogą wyglądać ścieżki Solidarności w najbliższych latach, w najbliższych dekadach. Ku chwale Ojczyzny! Ośmielam się zadać retoryczne pytanie: Czy aby wszyscy? Czy chociaż większość? A może już tylko nieliczni przeczuwają wartość brnięcia pod prąd i nie dali zgasić w sobie odwagi?! 
Od tamtych dni minęło tylko 40 czy aż 40 lat? Gdzie są tamci ludzie? Gdzie jest tamten świat? W nim raczej rozpoznawalne było: który kat i kto brat… Nietrudno było odróżnić wolności wiew od zaduchu propagandy ideologicznej. A dziś…? Manipulacja staje się chlebem powszednim, w której nawet dokumenty nie służą Prawdzie. Pseudodziennikarze karmią społeczeństwo skandalami, dążą, by podważyć najwyższe moralne autorytety, tzn. pozbawić je wzorców i świętości, chcą, by epatowano się grzechem, jeśli ludzi Kościoła, to tym lepiej, by relatywnym stało się to, co dotychczas było fundamentalne. 
Zadaję sobie po wielekroć pytanie: Czy to jest jeszcze Polska, która poniewiera wizerunek Swej Królowej, która bezcześci święte znaki? Czyżby Polacy mogli się zdobyć na coś podobnego? Może to jakiś obcy desant przebrany tylko "w nasze kamizelki"? A może to kolejny zakamuflowany totalitaryzm przeczołguje polskie dusze? 
Choć narzekanie w społeczeństwie należy do dość popularnych postaw, to nie porywa serc, więc nie o to tutaj chodzi! Chciałoby się wielkiej zbiorowej refleksji, czy wolność, do której z determinacją dążyliśmy, miała przynieść takie owoce? Kontestacja wartości – to przecież wynik raczej swawoli i obraz społecznego zepsucia a nie wolności! 
Święty Janie Pawle II, gdybyś dziś stanął między nami, co powiedziałbyś do swoich ukochanych Rodaków? Może powtórzyłbyś lekcje, że nam się wydaje, iż wolność jest nam zawsze dana i dana na zawsze. Tymczasem wolność jest nam zadana. Może byś nas zawstydził, gdzieśmy tak szybko roztrwonili dziedzictwo męczeństwa wielu przodków, którzy zginęli w walce o wolność? A może przypomniałbyś rzeczy ostateczne i rzuciłbyś nas na kolana, byśmy się opamiętali i Bogu za wszystkie zniewagi szczerze wynagradzali?
Nasz Orędowniku, który po wielekroć mówiłeś nie tylko do nas, ale i za nas, nie zapominaj o nas, wstawiaj się za nami u Syna Bożego, przez niezastąpione pośrednictwo Bogarodzicy. Ty, który Cały jesteś Jej.
 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 11/2019

Z NAKAZU PAMIĘCI

  • Uczczono 101. rocznicę niepodległości Polski
  • Błogosławione są ziemie, które bardzo kochano

SPORT

  • Sfinalizowano Wielki Konkurs, poświęcony 100-leciu PKOl
  • Uśmiech fortuny

POLITYKA

  • Na bieżąco

SZKOLNICTWO

  • Podręczniki z Polski dotarły na Litwę
  • Sentymentalna podróż do beztroskich lat

TEATR

  • Liczyły się "tylko prawdziwe uczucia"

MIŁOŚĆ NIEJEDNO MA IMIĘ

  • Krótkie szczęście małżeństwa Sierakowskich
  • Romantyczne serca na paryskim bruku

IN MEMORIAM

  • Obrzędy pogrzebowe

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku"

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O prawdzie

 

Nasza księgarnia

Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie
Wilno po polsku

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie