Niepodległa przede wszystkim wymodlona!

drukuj
Anna Mroczek, 15.11.2018
Jerzy Kossak „Cud nad Wisłą”

Polskę szczególnie umiłowałem… (Pan Jezus do siostry Faustyny; Dz.1732)

Świętowanie stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości nastraja wszystkich do refleksji. Snują je: wojskowi, historycy, politycy etc. W rodzinnych kręgach odżywają wspomnienia; nie z drogi więc będzie synteza historii wielkiego sprzężenia pobożności i patriotyzmu, jakie ma miejsce w dziejach naszej Ojczyzny. Polska, jeśli się ostała po największych dziejowych perypetiach, nikomu nie ujmując, to w żarliwej modlitwie wielogłosem upatrywać należy źródło Jej wolności.

Pod Grunwaldem z Bogurodzicą na ustach 

W Kronice Jana Długosza znajduje się zapis, że polscy rycerze ruszali do boju z hymnem Bogurodzica na ustach. Pieśń zadawała kłam krzyżackim oskarżeniom, jakoby król Władysław był rzekomym chrześcijaninem na czele półpogańskich wojsk. I swym istnieniem zaprzeczała temu, iżby to tylko oni – Zakon Niemiecki – bronili czci Maryi Panny. 
No, bo jakże tylko oni, jeśli przed bitwą, wysłuchawszy mowy Króla, wszyscy z Jagiełłowego wojska "zgodnie poczęli z płaczem śpiewać Bogurodzicę – i z tą maryjną pieśnią na ustach ruszyli do boju. Wizerunek Matki Bożej został namalowany na specjalne życzenie króla Władysława Jagiełły i znajdował się w jego namiocie podczas bitwy. Obecnie ta Boża Rodzicielka króluje w Brdowie i od ponad 570 lat upamiętnia grunwaldzką wiktorię.

Przed Odsieczą Wiedeńską

Za Sobieskiego pod Wiedniem modliła się Polska cała. W diecezji krakowskiej nakazano 40-godzinne nabożeństwo, które kończyło się właśnie 12 września, w dniu rozstrzygającej walki. Po południu szła procesja z Najświętszym Sakramentem z katedry wawelskiej na Rynek do kościoła Panny Maryi. Wzięli w niej udział nuncjusz papieski, królowa, biskupi, senatorowie, niezliczone rzesze wiernych. 
Na tablicach, wyrytych w czarnym marmurze schodów, wiodących do Najświętszego Sakramentu w kościele Panny Maryi w Krakowie czytamy: "W największym świata chrześcijańskiego niebezpieczeństwie, gdy do tej przesławnej bazyliki wielkiej Matki Bożej, w czasie urządzonego 40-godzinnego nabożeństwa, z kościoła katedralnego udawała się z prośbą uroczysta procesja z Przenajświętszym Sakramentem, tego samego dnia, tj. 12 września R. P. 1683, najjaśniejszy Jan III, król Polski, ogromne wojsko tureckie zwyciężył w Austrii, a oblężony Wiedeń za przyczyną Najświętszej Panny oswobodził".

W czasach zniewolenia zaborowego

W czasach rozpasanej germanizacji ziem polskich w zaborze pruskim, kiedy walka z polskością przybierała na sile, Najświętsza Panna w drugiej połowie XIX wieku w Gietrzwałdzie wezwała miejscową ludność do odmawiania różańca. W krótkim czasie ujawniły się tego owoce. Jak relacjonował potem proboszcz Gietrzwałdu, świadek objawień: "Wśród wszystkich mówiących po polsku radosne postępy czyni szczególnie zapał do modlitwy i Bractwo Wstrzemięźliwości. Miliony modlą się na różańcu, przez co utwierdzają się w wierze katolickiej i ogromna ilość pijaków wyrwana została z doczesnej i wiecznej zguby. Do tego należy dodać czystość życia, jaką można zaobserwować wśród młodzieży, liczne powołania zakonne męskie i żeńskie, różne nawrócenia i konwersje oraz częste przystępowanie do sakramentów świętych. W całej Warmii, prawie we wszystkich domach, różaniec jest wspólnie odmawiany".
"Veni Creator" 
przed przystankiem 
"Niepodległość" 
Józef Piłsudski w roku 1905 odwiedził Stanisława Wyspiańskiego, by prosić o manifest ideowy. Stefan Żeromski, który na polecenie przyszłego Marszałka wybrał się z wizytą do poety, przywołuje ten fakt w utworze "Na broń": "Właściwie, to ja już napisałem taką odezwę, taki uniwersał... Podsunął mi pierwsze odbicie, na wielkim, twardym arkuszu – Hymn Veni Creator, Narodu śpiew...
Zstąp Gołębica, Twórczy Duch, […]
Dobądź z serc naszych zapał z łon […]
Odwołaj wroga z naszych dróg […]
Zwól z wiarą wieków podjąć Czyn.

Cud nad Wisłą

Gdy wojska bolszewickie zbliżały się w 1920 do Warszawy, by po jej upadku zalać całą Europę, do modlitwy za Polskę cały świat chrześcijański wzywał papież Benedykt XV, osobne modły za Polskę nakazał w Belgii kardynał Desiré Joseph Mercier. Episkopat Polski zgromadził się na Jasnej Górze, prosząc Maryję o ratunek, kościoły pełne były wiernych, spowiadających się i komunikujących na intencję zagrożonej Ojczyzny, odbyto post, urządzano procesje błagalne o miłosierdzie Boże i pomoc dla polskiego oręża. 
Stolica pamięta procesję z dnia 8 sierpnia z relikwiami bł. Władysława z Gielniowa i bł. Andrzeja Boboli. Na placu Zamkowym zaś około 30 tysięcy kobiet, dzieci oraz ludzi w podeszłym wieku żarliwie modliło się na różańcu. Dodawano sobie wzajemnie otuchy, przypominając słowa, które 31 lipca wypowiedział młody warszawski katecheta, ks. Ignacy Skorupka: "Nie martwcie się, Bóg i Matka Boska Częstochowska, Królowa Korony polskiej, nie opuści nas... Nastąpi zwycięstwo. Bliskim jest ten dzień! Nie minie 15 sierpnia, dzień Matki Boskiej Zielnej, a wróg będzie pobity".
Jeden z uczestników Bitwy Warszawskiej, ks. Stanisław Tworkowski, następująco podsumował tamte dramatyczne wydarzenia: "Cud nad Wisłą to dzieło Bożej Opatrzności, w które swój wysiłek włączył mój naród, naród wierzący, naród wzywający Boga, miłujący Go... To była walka w imię Jezusa Chrystusa, w imię Krzyża Świętego".

Zanim opadła żelazna kurtyna

Św. Jan Paweł II podczas I pielgrzymki do Ojczyzny na placu Zwycięstwa w Warszawie wołał z mocą: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!". I powstała "Solidarność" i niczym bańka mydlana prysł potężny komunistyczny totalitaryzm.
Wszystko więc, co wiekopomne, w Ojczyźnie naszej zaczynało się od modlitwy. Władysław Bełza w 1900 roku, używając poetycznej metafory, podniósł polską tożsamość narodową do rangi religijnej, wydając Katechizm polskiego dziecka. W podobnym kluczu polski patriotyzm postrzegała Zofia Kossak, pisząc Dekalog Polaka w czasach mrocznej okupacji niemieckiej.
Każdemu obcemu nie w smak jest silna Polska, jeśli więc istniejemy i jeżeli się ostaniemy, to tylko Bogu zawdzięczając! Mijające wieki coraz to dodają wiarygodności pouczającym słowom Wieszcza Adama:
Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym 
znakiem
Polska jest Polską, a Polak – Polakiem.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 11/2018

100 LAT TEMU POLSKA POWSTAŁA, BY ŻYĆ

  • Niczym jutrznia po nocy niewoli 
  • Niepodległa przede wszystkim wymodlona! 
  • Wspólne serc bicie nad sercem Marszałka 

ZUŁÓW – MIEJSCE URODZIN MARSZAŁKA

  • Kolebka Wielkości 

POLITYKA

  • Na bieżąco 

ŻYWI – UMARŁYM

  • Kamień do pamięci skłaniać! 
  • Koszalińskie Spotkania z Wysockim 

WILNO W CZASACH MICKIEWICZA

  • Ksawera, córka Deyblów 

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O lęku skończoności 

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku" 

SPORT

  • W duchu olimpijskiego braterstwa 

PODRÓŻE KSZTAŁCĄ

  • Azerbejdżan – Kraina Ognia 

Nasza księgarnia

Stanisław Moniuszko w Wilnie
Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie