Dobre nowiny dla polskiej oświaty

drukuj
Janina Lisiewicz, 13.06.2019
Fot. Teresa Worobiej. Podczas otwarcia Centrum Języka i Kultury Polskiej w Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego

Początek lata zaowocował kilkoma dobrymi nowinami w kwestii naszej oświaty na Litwie. Zostały one wyartykułowane i częściowo zmaterializowane w dniach wizyty na Litwie delegacji Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej na czele z jej przewodniczącym Rafałem Grupińskim.

Członkowie delegacji odbyli spotkania z przewodniczącym Sejmu Litwy Viktorasem Pranckietisem, członkami sejmowego Komitetu Oświaty i Nauki, frakcją Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, ministrem oświaty Algirdasem Monkevičiusem, przedstawicielami Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie "Macierz Szkolna", wzięli też udział w otwarciu Centrum Języka i Kultury Polskiej w Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego oraz odwiedzili polską Szkołę im. Szymona Konarskiego w Wilnie. 

Oceniając wyniki odbytych spotkań poseł Rafał Grupiński poinformował, że w najbliższym czasie resorty oświaty Rzeczypospolitej Polskiej i Republiki Litewskiej muszą zatwierdzić konkretny plan działań. Wyraził on nadzieję, że plan ten będzie realizowany i ponadpolityczny, "nie będzie zależał od zmian, jakie będą zachodziły, chociażby po wyborach". Podobnie jak rozmowy, plan działań ma dotyczyć kilku kwestii. Jedną z nich jest mocno odczuwalny brak podręczników dla szkół polskich w języku ojczystym. Rozmowy dotyczyły tego, by regularnie ukazywały się nowoczesne podręczniki dla szkół polskich i co roku było kontynuowane finansowanie.
Polska delegacja ocenia, że w tej kwestii obie strony są na dobrej drodze, że jest pełna otwartość ministra Monkevičiusa. Jednocześnie przewodniczący delegacji podkreślił, że "dobra współpraca parlamentarna powinna się przekuć na konkrety, czyli na decyzje władzy wykonawczej". Właśnie za sprawą takiej decyzji mamy jedną z dobrych nowin: już na początku nowego roku szkolnego na Litwę ma dotrzeć nowy podręcznik z języka polskiego dla klasy pierwszej wydany w Polsce, w wydawnictwie "Nowa era". 
Ma to być ta jaskółka, która (miejmy nadzieję) uczyni wiosnę – w ślad mają się ukazać podręczniki dla kolejnych klas. Zanim jednak do tego dojdzie, z dnia na dzień jest oczekiwana akceptacja przez ministra Monkevičiusa decyzji o tym, by w okresie przejściowym nauczanie języka polskiego odbywało się z podręczników ukazujących się w Polsce. (Warto tu przypomnieć, że w roku ubiegłym podczas dyskusji w społeczeństwie polskim oraz wśród polonistów przychylnie ustosunkowano się do koncepcji, by korzystać z podręczników wydawanych w Polsce, uzupełniając je w niezbędne dodatkowe materiały zgodnie z programem nauczania i w ten sposób adaptując do funkcjonowania na litewskim gruncie).
Podczas spotkań polskiej delegacji z decydentami od oświaty na Litwie poruszone zostały również od lat podejmowane przez polską społeczność kwestie, m.in. takie jak ujednolicone nauczanie i egzamin maturalny z języka litewskiego (stawia on uczniów szkół polskich w gorszej pozycji startowej w porównaniu z kolegami ze szkół litewskich). Specjaliści są zdania, że ujednolicone nauczanie od klasy pierwszej nieojczystego języka powinno być realizowane etapami – stosując w początkowej fazie odmienne metodyki, podręczniki, dobierając odpowiednio przygotowanych nauczycieli, by w klasach starszych móc włączyć się do ujednoliconego nurtu. Właśnie o dostosowaniu metodyki nauczania języka litewskiego do poziomu wiedzy dzieci była mowa podczas spotkań. Uzasadnienie takiego toku rzeczy Rafał Grupiński podał jako drogę, by "w późniejszych latach poziom znajomości języka spotkał się z poziomem, którego oczekuje Ministerstwo Oświaty".
Delegacja polskiego Sejmu nie ominęła też w rozmowach tematu "traktowania języka polskiego na maturze, jako języka państwowego. To znaczy, aby była punktacja na studia". Jak powiedział Rafał Grupiński: "Także tu mamy otwartą postawę pana ministra. Jednak wszystko zależy od następnych kroków".
I tu możemy dodać, że właśnie na te następne kroki czekamy z ogromną niecierpliwością już od dziesięciu lat, odkąd język polski przestał być obowiązkowym egzaminem maturalnym.
Podczas spotkania z członkami "Macierzy Szkolnej", jak powiedział jej prezes Józef Kwiatkowski, obok już wymienionych tematów, mówiono o możliwości wydawania podręczników w języku polskim z innych przedmiotów oraz o wyposażeniu bibliotek szkolnych w literaturę dziecięcą i programową. Poruszono również temat kolonii dla dzieci z Litwy. Przedstawiciele "Macierzy Szkolnej" widzieliby w tej kwestii powrót do dawnych praktyk ich scentralizowanego organizowania. Dzisiejsze rozproszenie ofert (wielce skąpych) powoduje, że poszczególne rejony czy też gminy mają wiele propozycji, zaś dzieci np. z Wilna są ich pozbawione. 
Jednym ze znaczących wydarzeń trzydniowego pobytu delegacji Sejmu RP w Wilnie było uroczyste otwarcie Centrum Języka i Kultury Polskiej. Miało ono miejsce 30 maja w działającej w Wilnie Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego. 
Gości w murach Akademii witała i przedstawiała zebranym jej kanclerz prof. Vilija Salienė. 
Zabierając głos, rektor Uniwersytetu Witolda Wielkiego Juozas Augutis m.in. powiedział: "Mamy wielkie wydarzenie na naszej uczelni, ponieważ w Akademii Edukacji otwieramy Centrum Języka i Kultury Polskiej. To nie jest jedyne centrum na uniwersytecie, które jest powiązane z polonistyką. Bo centrum zostanie przyłączone do słynnego Centrum im. Czesława Miłosza. Sądzę, że nasi przodkowie niejednokrotnie dokonywali tego typu połączeń. To bardzo ważne, że młodzież i studenci będą mieli możliwość nie tylko uczyć się według określonych programów języka i kultury polskiej, ale również pracować w centrum". 
Z kolei szef delegacji Sejmu RP Rafał Grupiński zaznaczył, że "miejsce na kształcenie nauczycieli z naszego punktu widzenia jest bardzo istotne. Żadne słowa nie wyrażą naszego zobowiązania wobec tej inicjatywy. Liczymy przede wszystkim na trwałość tego pomysłu. Na jego rozwój, że znajdą się liczni chętni, którzy będą chcieli tu studiować. I będą nie tylko dobrze myśleć o przyszłości, ale także dobrze patrzyli w przeszłość, na tradycje kultury naszej Rzeczypospolitej, czyli Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz Korony Polskiej. To są tradycje, które musimy hołubić i pielęgnować dla lepszej przyszłości".
Obecna na uroczystości ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska m.in. podkreśliła: "To jest bardzo szczęśliwy i dobry dzień dla edukacji w państwie litewskim. Dobry dzień dla naszych wzajemnych stosunków. Bardzo się cieszę, że udało się rozwiązać problem studiów polonistycznych dla nauczycieli".
Zwracając się do zebranych, przewodniczący sejmowego Komitetu Oświaty i Nauki Eugenijus Jovaiša zauważył: "To, co dzisiaj robimy, jest bardzo ważne mieszkańcom Wilna i Wileńszczyzny – naszym współobywatelom narodowości polskiej. Praca nie będzie łatwa, ponieważ znamy nasze problemy demograficzne. Jednak jest chęć, aby nasi współobywatele Polacy mieli dostęp do wykształcenia, które odpowiadałoby standardom całego społeczeństwa".
Podczas inauguracji głos zabierał również poseł na Sejm RL z ramienia AWPL- ZChR Jarosław Narkiewicz, który wraz z frakcją w sejmowym Komitecie Oświaty i Nauki wykazał duże osobiste zaangażowanie, by polonistyczne studia pedagogiczne były w Wilnie zachowane po fuzji Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie i Uniwersytetu Edukologicznego w stolicy Litwy. 
Zagrożenie likwidacji polonistyki, która kształciła specjalistów dla szkół polskich od ponad pół wieku, zostało zażegnane w ubiegłym roku, zaś tego roku wstąpiła ona na nowy etap swojej działalności. Polityk z uśmiechem stwierdził, że "czasami wiara w rzeczy niemożliwe czyni cuda". Podkreślił, że mamy nadzieję, iż "naszym wspólnym wysiłkiem wewnątrzpaństwowym i międzypaństwowym, politycznym i akademickim słowo stanie się takim ciałem, które będzie prosperować i z którego będą się cieszyć wszyscy tu obecni". Dziękował przewodniczącemu sejmowego Komitetu Oświaty i Nauki za zrozumienie wagi tej sprawy. Wyraził też zadowolenie, że udało się zachować dwie polonistyki w Wilnie, ale jednocześnie akcentował znaczenie i dalszy rozwój kształcenia nauczycieli, który już tego roku zaowocował w postaci 5 programów, w których jest obecny zarówno język polski oraz inne języki i kompetencje. 
O tym, że zwycięstwo ma wielu ojców, a porażka jest sierotą, przypomniał zebranym społeczny doradca premiera Artur Ludkowski odnotowując, że do zaistnienia studiów pedagogicznych w takim kształcie przyczynił się rząd na czele z premierem Sauliusem Skvernelisem. 
Uroczyste przecięcie wstęgi przy pracowni Centrum Języka i Kultury Polskiej (o tym oznajmiają tabliczki w języku litewskim i angielskim, niestety, polskiej okazało się brak i jest to trochę smutne) oraz rozmowa (już przy zamkniętych dla dziennikarzy drzwiach) gości i gospodarzy wieńczyła tę dającą wiele nadziei uroczystość.
Teraz następuje najtrudniejsza, bo praktyczna realizacja zadania kształcenia polonistów wraz z możliwością zdobycia też dodatkowej specjalności: nauczyciela angielskiego lub litewskiego na kierunku "pedagogika języka polskiego i literatury". W grupach litewskich: "pedagogika nauczania początkowego" i "pedagogika nauczania przedszkolnego z nauką języka polskiego lub innego obcego"; "pedagogika języka i literatury litewskiej z językiem polskim" oraz "pedagogika języka angielskiego i innego języka obcego" z językiem polskim lub innym językiem obcym. Jest to dość obszerna, jak na początek działalności i atrakcyjna oferta, bowiem na nauczycieli tych zawodów jest zapotrzebowanie zarówno w przedszkolach jak i szkołach o różnych językach nauczania.
Czy Akademii Edukacji uda się rozwinąć skrzydła i w najbliższej perspektywie będzie mogła zaoferować też kształcenie specjalistów z innych przedmiotów wraz z językiem polskim – czyli specjalistów wszystkich przedmiotów dla szkół polskich – trudno przewidzieć. Niestety, z wielką brawurą zapowiedziane podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela w ciągu kilku lat idzie jak po grudzie. Nie tylko środków, ale też chętnych do obierania tego zawodu brak. 
Miejmy jednak nadzieję, że pomimo tak późnego terminu ogłoszenia zaistnienia możliwości podjęcia studiów polonistycznych w połączeniu z innymi kwalifikacjami, co ewidentnie zwiększa szansę na zatrudnienie i uzyskanie odpowiedniej liczby godzin, a więc i godnego wynagrodzenia, zwróci uwagę polskiej młodzieży w kierunku Akademii Edukacji. Bądźmy wszyscy ambasadorami tej idei. I oby nam się udało... 
 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 10/2019

OBCHODY DNIA PONARSKIEGO

  • Polski głos pamięci i prawdy

Z NAKAZU TRADYCJI

  • Wileńszczyzna plon wydała
  • "Miłemu miastu" wierni

POLITYKA

  • Na bieżąco

WIELKI KONKURS POŚWIĘCONY 100-LECIU PKOl

PODWÓJNY JUBILEUSZ WILEŃSKIEJ ALMA MATER

  • "Żywy to pomnik geniuszu, wielkości i chwały"

BYLI WŚRÓD RATUJĄCYCH ŻYDÓW

  • Bohaterska scheda po dziadkach
  • Yad Vashem

SPORT

  • Trójskokiem na Olimp

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku"

PODRÓŻE DALEKIE I BLISKIE

  • Malta – "rozdroże" między Afryką i Europą

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O pracy

Nasza księgarnia

Stanisław Moniuszko w Wilnie
Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie