Nagrody laureatom wręczał sam Władysław Kozakiewicz!

drukuj
Henryk Mażul, 15.11.2019

Sfinalizowano Wielki Konkurs, poświęcony 100-leciu Polskiego Komitetu Olimpijskiego

12 października 2019 roku minęła 100. rocznica założenia Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który powstał, by wydelegować reprezentację kraju do udziału w Igrzyskach Olimpijskich 1920 roku, stąd kierowany przez księcia Stefana Lubomirskiego nosił pierwotnie nazwę Komitet Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich. A choć rozpoczęta niebawem wojna polsko-bolszewicka te plany przekreśliła i w belgijskiej Antwerpii zabrakło Biało-Czerwonych, fakt powołania tworu, deklarującego chęć przyłączenia się do międzynarodowego ruchu spod znaku pięciu splecionych kółek, miał znaczenie ogromne. Również polityczne, gdyż dowodzące światu, że państwo, nieobecne przez 123 lata na mapie Europy, nie zginęło.

Pomne tej arcyważnej daty w dziejach polskiego sportu, kierownictwo Klubu Sportowego "Polonia" Wilno zdecydowało uczcić ją ogłoszeniem Wielkiego Konkursu, czyli przepytaniem rodaków z wiedzy jak o samym Jubilacie, tak też o występach reprezentantów Polski w letnich i zimowych bataliach olimpijskich. Dla 20 najlepszych w tym sprawdzianie popierający z mety nasz zamysł Polski Komitet Olimpijski przeznaczył nagrody rzeczowe, co bez wątpienia dodało kolorytu rywalizacji.
Magiczna w swej istocie setna rocznica sprawiła, że zapragnęliśmy nadać Konkursowi takoż oprawę szczególną poprzez zaproszenie na ceremonię wręczenia nagród zamieszkałego obecnie w niemieckim Hanowerze naszego Wielkiego Krajana, gdyż korzeniami rodowymi wrośniętego w Ziemię Solecznicką, mistrza olimpijskiego z Moskwy w skoku o tyczce i sprawcę słynnego gestu, kojarzonego odtąd z jego nazwiskiem – Władysława Kozakiewicza. Owszem, zdawaliśmy sprawę, że nie będzie to zadanie łatwe, choć przemożna chęć wyraźnie wzięła górę, potęgując determinację.
By nagłośnić regulamin i 30 konkursowych pytań, za zgodą redakcji wykorzystano łamy "Magazynu Wileńskiego", "Tygodnika Wileńszczyzny" i "Naszej Gazety", pod których adresy miały właśnie napływać odpowiedzi. Na co nie wypadło długo czekać, gdyż pierwsza autorstwa Michała Treszczyńskiego z Pogir w rejonie wileńskim dotarła drogą mailową ledwie cztery dni po ogłoszeniu Konkursu, a za nią w mniejszych bądź większych odstępach czasowych posypały się inne z wykorzystaniem tak dziś nagminnego świata wirtualnego lub kojarzonej z listami tradycyjnej poczty. Każda mnożyła zresztą radość organizatorów, że to, co zainicjowali, znajduje odzew wśród miłośników sportu.
Do 25 października, znaczącego końcowy termin nadsyłania odpowiedzi, tych wpłynęło łącznie 34, a bynajmniej nie wszystkie sprowadzały się do zdawkowo jednozdaniowych. Niektóre, że przywołam tu chociażby poczęte przez Wojciecha Klimaszewskiego z Wilna oraz Antoniego Andruszkiewicza z Ejszyszek w rejonie solecznickim, przypominały poprzez rozbudowaną formę istne rozprawki na temawwt szeroko pojętego polskiego olimpizmu i bynajmniej nie trąciły męczarnią tylko smakowaniem zgłębiania dziejów sportu polskiego. Obok odpowiedzi indywidualnych ta z numerem porządkowym 35 nosiła charakter zbiorowy, gdyż wspólnym wysiłkiem konkursową "poprzeczkę" zdołały pokonać cztery szóstoklasistki z polskiego gimnazjum w położonych tuż za stołecznymi rogatkami Zujunach.
Świadomość otrzymania nagród również z rąk mistrza olimpijskiego, gdyż chęć sprowadzenia do nas Władysława Kozakiewicza została godnie wynagrodzona, sprawiła, że wytypowana dwudziestka najlepszych mimo wyraźnie słotnej pogody o wyznaczonej porze w dniu 9 listopada stawiła się w sali nr 305 Domu Kultury Polskiej w Wilnie prawie jak jeden mąż, nie bacząc nawet na solidny wiek kilku uczestników. Jako organizatorzy, żałowaliśmy natomiast, iż poważne problemy zdrowotne spowodowały nieobecność "matkującej" od początku w PKOl naszej inicjatywie Katarzyny Deberny. W tej sytuacji zostaliśmy upoważnieni przez Fundatora nagród do ich wręczenia wraz z Władysławem Kozakiewiczem. 
Aby zamknąć temat nagród, dodam, że szacowny Jubilat każdemu z uczestników indywidualnych przeznaczył nad wyraz okazałe (o wadze 2,5 kg!) albumowe wydanie z okazji swego stulecia, będące istnym kompendium wiedzy o polskim ruchu olimpijskim i występach Biało-Czerwonych w letnich i zimowych bataliach spod znaku pięciu splecionych kółek. Klub Sportowy "Polonia" Wilno dopełnił z kolei każdą z nagród autobiograficzną książką Władysława Kozakiewicza, opatrzoną jakże wymownym tytułem "Nie mówcie mi jak mam żyć", która okazała się jak znalazł dla pozyskania jego autografu. Kwartet dziewcząt z Zujun zgarnął natomiast cztery równorzędne nagrody w postaci pamiątek z symboliką Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Gdy trofea znalazły się w rękach szczęśliwych posiadaczy, zgromadzeni na sali, a warto dodać, że prócz laureatów znaleźli się tu dostojni goście, m.in. w osobach III sekretarz wydziału konsularnego Ambasady RP w Wilnie Irminy Szmalec, zastępcy dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie Pawła Krupki, czcigodnych duszpasterzy – księdza prałata, proboszcza stołecznej parafii pw. śś. Piotra i Pawła Wojciecha Górlickiego oraz kapelana Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" na Litwie Szymona  Wikło, prezesa Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie "Macierz Szkolna" Józefa Kwiatkowskiego, dyrektora Domu Kultury Polskiej w Wilnie Artura Ludkowskiego, dyrektora Wileńskiego Gimnazjum im. Jana Pawła II Adama Błaszkiewicza, zostali zaproszeni do obejrzenia skrótu pozyskanego dzięki wyrozumiałości kierownictwa polskiej TVP Sport archiwalnego nagrania z przebiegu olimpijskiego konkursu skoku o tyczce w Moskwie. Dla naszego Wielkiego Gościa triumfalnego w dwójnasób, gdyż okraszonego jak "złotem", tak też rekordem świata.
Grzechem by było, gdybyśmy nie wykorzystali jego obecności dla spytania, jak teraz – po bez mała 40 latach – odbiera to, co wtedy stało się na Łużnikach, o przebieg sportowej kariery po tym, gdy z rodzinnych Małych Solecznik wraz z rodziną na resztę życia "repatriował" do Polski, o słynny gest w jego wykonaniu, o przyszłość rekordu świata w skoku o tyczce na otwartym stadionie, którego posiadaczem od ponad ćwierćwiecza wciąż pozostaje Siergiej Bubka, o wrażenia z pobytu po latach na Ziemi Solecznickiej. Innymi słowy, każdy z obecnych na sali w liczbie ponad 60 osób dostąpił możliwości uzyskania odpowiedzi z tzw. "pierwszych ust" na ciekawiące go pytanie. 
Nie muszę mówić, że gratkę nie lada stanowiło pozyskanie przez zwycięzców konkursu autografu Mistrza. Z czego szczególnie kontent był senior Witold Ruzginas, mający okazałą domową bibliotekę o tematyce sportowej, a w niej – nagrodę książkową za zwycięstwo w organizowanym przez nas swego czasu konkursie z okazji 80-lecia PKOl z autografem legendarnego Zdzisława Krzyszkowiaka, który swą obecnością zaszczycił ceremonię honorowania jego laureatów.
Uroczystość wieńczyło wspólne pamiątkowe zdjęcie oraz herbatkowo-kawowy poczęstunek z udziałem wszystkich obecnych, stwarzający okazję do dalszej serdecznej dziennej rodaków rozmowy.
W imieniu organizatorów i laureatów Wielkiego Konkursu, poświęconego 100-leciu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, pragniemy gorąco podziękować Fundatorowi okazałych albumowych nagród, Panu Władysławowi Kozakiewiczowi za pozytywny odzew na nasze zaproszenie, wydziałowi konsularnemu Ambasady RP w Wilnie za wyasygnowanie kwoty 1000 euro na przelot z Hanoweru i pobyt drogiego Gościa u nas. Dziękczynny ukłon bez wątpienia należy się również braci dziennikarskiej, jak naszej rodzimej, tak też przybyłej z Polski, wśród której pobyt mistrza olimpijskiego Władysława Kozakiewicza w Wilnie i w rejonie solecznickim wywołał naprawdę wielkie poruszenie.
W zbliżającym się milowym krokiem roku 2020 imprezą sportową nr 1 na świecie będzie bez wątpienia letnia Olimpiada w Tokio. Nie ulega wątpliwości, że wypadnie mocno zaciskać kciuki za występ reprezentantów Polski. Z życzeniem, by był tak samo, a może nawet bardziej udany niż ten z roku 1964, kiedy to zwycięzcom aż 7-krotnie zagrano Mazurka Dąbrowskiego.

Laureaci Wielkiego Konkursu poświęconego 100-leciu założenia Polskiego Komitetu Olimpijskiego

Nagrody indywidualne
1. Antoni Andruszkiewicz (Ejszyszki, rejon solecznicki) 
2. Henryk Borkowski (Wiłkarojście, rejon wileński) 
3. Rafał Dejnarowicz (Niemież, rejon wileński) 
4. Tadeusz Fedorowicz (Wilno) 
5. Zbigniew Głazko (Słoboda, rejon wileński) 
6. Iwona Kilijanek (Wilno)
7. Wojciech Klimaszewski (Wilno) 
8. Jan Kuncewicz (Wilno) 
9. Edward Mackiewicz (Świętniki, rejon trocki) 
10. Wanda Miłto (Kowalczuki, rejon wileński) 
11. Karolina Mulma (Skubiaty, rejon solecznicki) 
12. Agata Nosowicz (Jaszuny, rejon solecznicki) 
13. Wiesław Ogonowski (Wilno) 
14. Władysław Podmostko (Wilno) 
15. Witold Ruzginas (Wilno) 
16. Michał Sienkiewicz (Ejszyszki) 
17. Tadeusz Songin (Soleczniki) 
18. Aleksander Stankiewicz (Wilno) 
19. Michał Treszczyński (Pogiry, rejon wileński) 
20. Liliana i Józef Zienkiewiczowie (Szumsk, rejon wileński) 

Nagroda zbiorowa
Klasa szósta Gimnazjum w Zujunach:
Milena Dziatłowska
Oliwia Atraszkiewicz
Kamila Raišytė
Dominika Łokucijewska

 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 11/2019

Z NAKAZU PAMIĘCI

  • Uczczono 101. rocznicę niepodległości Polski
  • Błogosławione są ziemie, które bardzo kochano

SPORT

  • Sfinalizowano Wielki Konkurs, poświęcony 100-leciu PKOl
  • Uśmiech fortuny

POLITYKA

  • Na bieżąco

SZKOLNICTWO

  • Podręczniki z Polski dotarły na Litwę
  • Sentymentalna podróż do beztroskich lat

TEATR

  • Liczyły się "tylko prawdziwe uczucia"

MIŁOŚĆ NIEJEDNO MA IMIĘ

  • Krótkie szczęście małżeństwa Sierakowskich
  • Romantyczne serca na paryskim bruku

IN MEMORIAM

  • Obrzędy pogrzebowe

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku"

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O prawdzie

 

Nasza księgarnia

Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie
Stanisław Moniuszko w Wilnie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie