Z Prałatem – kędy Wiara, Nadzieja, Miłość

drukuj
Henryk Mażul , 16.12.2016

Kto za życia uważanego za papieża Wileńszczyzny Księdza Prałata Józefa Obrembskiego bywał w gościnie w Jego mejszagolskim "pałacyku", poszukując nierzadko wśród plątaniny dróg ścieżyny ku własnemu ego, opuszczał progi wyraźnie podbudowany duchowo. A na domiar oczarowany wręcz Gospodarzem, który w serdecznej rozmowie potrafił prostymi słowy jakże trafnie zgłębić każdy temat i we wszystkim dopatrzyć się łaski Bożej.

Odkąd 7 czerwca 2011 roku, po ponad 105 latach ziemskiej wędrówki legendarny Kapłan odszedł na służbę do Pana, a zgodnie z testamentowym przesłaniem dzięki staraniom samorządu rejonu wileńskiego po gruntownej renowacji ów "pałacyk", który w rzeczy samej przypominał coraz bardziej wrastającą w ziemię chatynkę, przekształcono w muzeum, zatrudnione tu Józefa Markiewicz, Waleria Adomaitis oraz Monika Urbanowicz zaczęły szukać sposobów, jak najpełniej przywołać świetlaną postać tego niestrudzonego Siewcy Słowa Bożego. Jednym z nich było rozdawanie tu przybywającym pątnikom poniekąd na wynos spisanych na kartkach Jego lapidarnych przemyśleń: jak o Bogu, wierze, tak też o bardziej świecko brzmiącej rodzinie, honorze, ojczyźnie-Wileńszczyźnie, pamięci, skąd nasz ród.
A skoro popyt na obcowanie w ten sposób z Księdzem Prałatem wcale nie malał, zaszła potrzeba wydania tych przemyśleń, co nierzadko niczym maksymy, w książkowej postaci. W celu pozyskania niezbędnych po temu funduszy zwrócono się do Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie". Te wsparte dodatkowymi środkami z budżetu samorządu rejonu wileńskiego, sprawiły, że zamysł stał się ciałem. W postaci edytorsko wysmakowanej książeczki, opatrzonej tytułem "Drogowskazy Księdza Prałata Józefa Obrembskiego". A drogowskazy te – to tak fundamentalne dla nauki Kościoła: Wiara, Nadzieja i Miłość.
Innymi słowy, są to poczęte w różnych latach posługi kapłańskiej przemyślenia w powyższych trzech tematach. Bez wątpienia pomocne tym, kto w dzisiejszym do reszty skomercjalizowanym świecie próbuje kierować się płynącymi z Dekalogu wartościami ponadczasowymi. By książeczka stała się poniekąd lekturą obowiązkową, zachęca też kieszonkowy format, pozwalający mieć ją zawsze pod ręką i krzepić ducha, gdy zajdzie takowa potrzeba.
11 grudnia br. w sali gruntownie odnowionego pałacyku Houwaltów, gdzie dziś mieści się Centrum Rzemiosła Tradycyjnego, będące filią niemenczyńskiego Muzeum Etnograficznego Wileńszczyzny, odbyła się prezentacja pachnącego jeszcze farbą drukarską wzmiankowanego wydania o łącznym nakładzie 1500 egzemplarzy. Swą obecnością obok licznie zgromadzonych mejszagolan i nie tylko zaszczycili ją: mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, posłanka na Sejm RL z ramienia AWPL-ZChR Rita Tamašunienė, obecny proboszcz miejscowej parafii ks. prałat Jan Kasiukiewicz, dyrektor Muzeum Etnograficznego Wileńszczyzny Algimant Baniewicz, przybyli z Polski bratanek ks. prałata Krzysztof Obrembski wraz z małżonką Janiną.
Spotkaniu towarzyszył refleksyjny adwentowy klimat, potęgowany świeżo zakończonym z ustanowienia papieża Franciszka Rokiem Miłosierdzia Bożego. W nawiązaniu do tego wydarzenia kwartet smyczkowy "Artistico" zagrał kilka utworów z klasycznego repertuaru, wspartych odczytanymi po polsku i po litewsku fragmentami "Dzienniczka" siostry Faustyny Kowalskiej. Natomiast w części, prezentującej "Drogowskazy Księdza Prałata Józefa Obrembskiego", głos zabrały kolejno: Monika Urbanowicz, Maria Rekść, Rita Tamašunienė oraz małżonka przybyłego z Polski jego bratanka. A wszystkie nie kryły radości, że myśli i słowa "papieża Wileńszczyzny" wciąż żyją i nauczają. Do głębi tych myśli i słów w osobistych wspomnieniach o Księdzu Prałacie nawiązał takoż ksiądz prałat Jan Kasiukiewicz, wielce zaszczycony, że dane mu jest posługiwać obecnie w świątyni, gdzie swego czasu czynił to wspaniały Poprzednik.
Wielce wymowną przygrywką do Świąt Bożego Narodzenia stało się wykonanie przez parafialny chór "Moderato" pod kierownictwem Wioletty Leonowicz jakże nastrojowej "Kolędy dla nieobecnych", po części w hołdzie zmarłemu ostatnio założycielowi i niezmiennemu sternikowi Reprezentacyjnego Polskiego Zespołu Pieśni i Tańca "Wileńszczyzna" Janowi Mincewiczowi.
Każdy ze zgromadzonych na sali otrzymał na odchodnym "w darze pod choinkę" prezentowaną edycję, a życzeniem wydawców jest, by w domowych bibliotekach zajęła ona miejsce na najbardziej "eksploatowanej" półce. Monika Urbanowicz chciałaby ponadto wierzyć, że zapoczątkuje ona serię wydań, na których treść złoży się spuścizna duchowa, jaką po sobie zostawił Ksiądz Prałat Józef Obrembski. Zawarta chociażby w kazaniach albo w tak Mu nieobcych żartobliwych wątkach, pozwalających wciąż i nadal uzmysławiać, jak niezwykłą osobowością, nim opuścił granice czasu i przeszedł do Wieczności, był ten niestrudzony Żniwiarz na Bożym łanie.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 8/2019

OŚWIATA

  • Studia nadal pożądane

POLITYKA

  • Na bieżąco

KULTURA

  • Intensywne lato "Wileńszczyzny"

ROCZNICE, JUBILEUSZE

  • "(...) trawy pachną i więdną po polsku"
  • Matka "Solidarności"

SPORT

  • Irennisima

W PRZESZŁOŚĆ ZAPATRZENI

  • Spotkanie po 60 latach
  • Ożyło Wilno, ożył Mickiewicz
  • Ku średniowieczu i wikingom

PODRÓŻE DALEKIE I BLISKIE

  • Malta – "rozdroże" między Afryką i Europą

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku"

MĄRDOŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O bezsensie sensu

Nasza księgarnia

Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie
Stanisław Moniuszko w Wilnie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie