Atrakcyjna przygrywka do wakacji

drukuj
Wojciech Klimaszewski, 24.07.2015
Wojciech Klimaszewski

Dobry początek gwarantuje podobno sukces w każdym poczynaniu… W spędzaniu wakacji letnich – chyba też. Czego przykładem może posłużyć wyprawa uczniów klasy czwartej (właściwie już – piątej) ze Szkoły Średniej w Zujunach. Nie zdążywszy jeszcze jak należy odespać codzienne wczesne wstawanie na lekcje, złożyli plecaki i wyruszyli na tzw. "zieloną szkołę" na Podlasie. Za bazę noclegowo-wypadową obrano zaprzyjaźnioną Szkołę Podstawową w Starym Folwarku, malowniczo położonym nad jeziorem Wigry.

Za pierwszą "lekcję" w "zielonej szkole" służyło spotkanie z miejscowymi rówieśnikami, ze wspólnym grillowaniem przy ognisku i meczem towarzyskim piłki nożnej. Kolejne "lekcje" były nie mniej frapujące i niezwykle poznawcze. Atrakcji bowiem zwiedzającym ten region Polski jest co niemiara, stąd nie sposób w kilka dni wszystkie zaliczyć. Tym niemniej uczniowie z Zujun zwiedzili szereg z nich…

Spotkali tutaj wśród usianych majestatycznymi wiatrakami wzgórz cicho płynącą małą rzeczkę, bardzo podobną do naszej litewskiej Szeszupy. Później przyszła kolej na tak znane miejsca, jak: wysoka na 256 metrów Cisowa Góra w Gulbieniszkach, Smolniki, gdzie kręcono kilka scen do "Pana Tadeusza". Duże wrażenie wywarły stuletnie wiadukty kolejowe w Stańczykach, w Puszczy Romnickiej, wznoszące się na wysokość 36 metrów nad doliną rzeczki Błędzianki, oraz pobliskie jezioro Tobellus. Zdawałoby się – zwykłe małe oczko wodne, jakich masa w tym regionie. Jednak ciekawostką jest fakt, że 30 czerwca 1926 roku podczas burzy ono… wybuchło (w wyniku nagromadzonego metanu) i faktycznie na kilka miesięcy przestało istnieć.

Podczas obozowania nie mogło się obejść oczywiście bez kąpieli w Wigrach i przy okazji podziwiania pięknego widoku klasztoru pokamedulskiego i kościoła, położonego na przeciwległym brzegu tego jeziora. No, a ostatnią "lekcją" było zwiedzanie ww. obiektu połączone z udziałem we Mszy świętej… W pamięć głęboko zapadły: zapierająca dech w piersiach panorama Wigier z wieży kościelnej, mroczne krypty w podziemiach kościelnych, apartamenty papieskie. Przy okazji każdy mógł nabyć upatrzone pamiątki.

Ponieważ podczas takich "lekcji" wszystko mija jak z bicza trzasł, pobyt w Macierzy rychło dobiegł końca. A chociaż krótki, służył za dobrą przygrywkę do wakacyjnej laby.

Zujuńska trzynastka oraz wychowawca Wojciech Klimaszewski pragną podziękować paniom Irenie Bereznowskiej oraz Julii Wołodko za pomoc organizacyjno-porządkową oraz kierowcom – Sławomirowi Olenkowiczowi i Pawłowi Gaszkasowi za bezpieczną podróż.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 2/2019

W UKŁONIE PRZODKOM

  • Śladami Kampanii Łatgalskiej
  • Sprawcy uszli kary
  • Zawiłym tropem Bronisława Piłsudskiego

NASZA WIARA

  • Wystarczyła mu sutanna uboga
  • Św. Gabriel – "święty uśmiechu"
  • Świętość czerpana z sąsiedztwa

POLITYKA

  • Na bieżąco

CHARYTATYWNE INICJATYWY

  • Dobroć ze znakiem mnożenia

LITERATURA

  • Jak Dant – przez piekło przeszedłem za życia

W KRĘGU "SAMYCH SWOICH"

  • Centrum Kultury Polskiej w Tyraspolu

SPORT

  • Klaskali mu nawet Finowie

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach "na saratowskim szlaku"

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O przeznaczeniu

MUZYKA

  • Magia – to on

Nasza księgarnia

Wilno po polsku
Pejzaż Wilna. Wędrówki fotografa w słowie i w obrazie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie