W duchu olimpijskiego braterstwa

drukuj
Henryk Mażul, 15.11.2018
Fot. Henryk Mażul. Sportowe święto czas zacząć…

Niespełna rok po tym, kiedy nad Polską po 123 latach porozbiorowej "nocy" zaświtała jutrznia wolności, 12 października 1919 roku w Hotelu Francuskim w Krakowie, grono działaczy sportowych, przekonanych o ważności uczestnictwa Polski w międzynarodowym ruchu olimpijskim i chcących zapewnić polskim zawodnikom start w Igrzyskach Olimpijskich VII Olimpiady w Antwerpii pod polską flagą narodową, utworzyło Komitet Udziału Polski w Igrzyskach Olimpijskich. Stanowiło to spełnienie marzeń i dążeń tych organizatorów sportu, którzy wcześniej, w warunkach niewoli narodowej, nie mogli tego uczynić. Na kolejnym posiedzeniu 1 grudnia w Warszawie ukonstytuowały się władze Komitetu (prezesem został książę Stefan Lubomirski). PKIO zyskał społeczne uznanie, wsparcie władz państwowych i wysoki protektorat Naczelnika Państwa – Józefa Piłsudskiego. W 1925 roku PKIO przyjął obowiązującą obecnie nazwę – Polski Komitet Olimpijski.


Będąc najwyższą organizacją społeczną polskiego sportu, PKOl również dzisiaj pełni ważną funkcję. Obok reprezentowania Państwa Orła Białego w międzynarodowym ruchu olimpijskim promuje filozofię olimpizmu, zasady fair play, walory edukacyjne i piękno sportu (również to uwiecznione w szeroko rozumianej sztuce), w czym jakże pomocna jest zakrojona na szeroką skalę nakierowana na młodzież działalność.
Paweł Krupka, piastujący od niedawna tekę wicedyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie i pierwszego radcy tutejszej Ambasady RP, a będący wielkim orędownikiem idei spod znaku pięciu splecionych kółek, pomny szczytnych zasad olimpijskiej rywalizacji, wpadł na pomysł pionierskiego w swej istocie, gdyż opatrzonego numerem 1 poczynania: zorganizowania uczniom naszych szkół Święta Sportu i Sztuki. By nadać pomysłowi bardziej reprezentacyjną oprawę, zdecydował zaangażować do roztoczenia na nie partnerskiego skrzydła komitety olimpijskie obu krajów, formując w ten sposób polsko- litewskie sportowe braterstwo, nawiązujące w swej istocie do przypadającego w roku bieżącym stulecia odrodzenia państwowości Orła Białego i Pogoni.
Po wyznaczeniu daty imprezy na 24 października br. i organizacyjnych ustaleniach z Marianem Kaczanowskim – dyrektorem Szkoły Sportowej Samorządu Rejonu Wileńskiego zapadła decyzja, by gospodarzem jej części sportowo-edukacyjnej zostało litewskojęzyczne Gimnazjum im. Giedymina w Niemenczynie, a część artystyczna w godzinach wieczornych miała się zadomowić w sali wileńskiej Biblioteki im. Adama Mickiewicza.
Zagrane sportowe "larum" sprawiło, że "u Giedymina" dla zmierzenia się siłami w koszykówce, tenisie stołowym, piłce nożnej, podnoszeniu ciężarów, warcabach i darcie stawiły się drużyny aż dziewięciu wileńskich i podwileńskich placówek oświatowych. Nim przystąpiono do równoległej rywalizacji w poszczególnych dyscyplinach, której towarzyszyła olimpijska symbolika, głos zabrali inicjatorzy święta – Paweł Krupka i Marian Kaczanowski, przypominając młodzieży o jakże szczytnych celach igrzysk, ich antycznym zakorzenieniem począwszy, o rycerskim duchu rywalizacji dla wyłonienia najlepszych, w czym przykładem mogą świecić ci, czyje skronie wieńczyły olimpijskie laury.
Wypada zauważyć, że etos zmagań wedle szczytnego "citius – altius – fortius" jest doskonale znany specjalnie przybyłym na to święto gościom z Warszawy: Katarzynie Deberny – dyrektor działu kultury i edukacji olimpijskiej PKOl oraz Krzysztofowi Zuchorze – znanemu poecie, mającemu w dorobku niejedną strofę o tematyce sportowej, zasłużonemu wykładowcy Warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego. Pani Katarzyna jest bowiem 5-krotną mistrzynią świata w żeglarskiej klasie Laser Radial, a reprezentując biało-czerwone barwy podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie wywalczyła zaszczytną 9 lokatę. Pan Krzysztof natomiast może się pochwalić ujętymi w niejednej książce głębokimi refleksjami o istocie ruchu olimpijskiego, jego pokojowym przesłaniu i ogólnoludzkich wartościach.
Z udziałem wymienionych gości nastąpiło uroczyste otwarcie przygotowanej przez Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie na zlecenie polskiego MSZ wystawy "Gwiazdy sportu Niepodległej", ukazującej poprzez zdjęcia i litewskojęzyczne opisy sylwetki najwybitniejszych reprezentantów, broniących biało-czerwonych barw w okresie II Rzeczypospolitej. Umieszczona na planszach ekspozycja rozlokowała się w jednym z gimnazjalnych korytarzy, gdzie była eksponowana przez dwa tygodnie.
Kulminację festynu stanowiło uroczyste rozdanie nagród – medali i darów rzeczowych najlepszym w poszczególnych dyscyplinach, które swą obecnością obok wymienionych gości z Macierzy zaszczycili: kierownik dyrekcji programów edukacyjnych NKOl Ugnė Supranavičienė, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść i jego wicemer Robert Komarowski, kierownik samorządowego wydziału kultury, sportu i turystyki Lilia Andruszkiewicz, dyrektorzy gimnazjów im. Giedymina i im. K. Parczewskiego Daiva Losinskienė oraz Tadeusz Grygorowicz. Nagrodami uhonorowano też zwycięzców zorganizowanej na poczekaniu przez Pawła Krupkę oraz Mariana Kaczanowskiego zgaduj-zgaduli o tematyce olimpijskiej. Za muzyczne przerywniki służyły natomiast artystyczne występy uczniów obu niemenczyńskich placówek oświatowych.
W godzinach wieczornych natomiast w stołecznej Bibliotece im. Adama Mickiewicza odbył się zorganizowany przez Instytut Polski w Wilnie wieczór poezji, sztuki i edukacji olimpijskiej. Jak sugeruje nazwa, wybrzmiały strofy wierszy w oryginalnych językach państw, jakie w wieku XXI były gospodarzami letnich i zimowych batalii spod znaku pięciu splecionych kółek oraz ich tłumaczeniu na litewski w wykonaniu aktorów. Z kolei poeci Krzysztof Zuchora oraz Aistis Žekevičius zaprezentowali własne utwory poświęcone sportowi. Polskie (m.in. tak znaną "Trzej przyjaciele z boiska") oraz piosenki litewskie o sporcie zaprezentował zespół "Olimpionicy".
Nadarzyła się też dobra okazja, by pokrótce przybliżyć działania podejmowane przez Polski Komitet Olimpijski i Litewski Narodowy Komitet Olimpijski na rzecz edukacji olimpijskiej, co uczyniły ich przedstawicielki – Katarzyna Deberny oraz Vita Balsytė. Nawiasem mówiąc, jest to działalność naprawdę rozległa. Obejmuje m.in. organizację festynów sportowych, spotkania z gwiazdami sportu – uczestnikami i medalistami Igrzysk Olimpijskich, nagradzanie tych, kto w każdym calu hołduje w rywalizacji zasadom fair play, wydawanie periodyków i literatury sportowej, a szczególnym "oczkiem w głowie" tej działalności są osoby nastoletnie.
Dobrze by było, by zainicjowane przez Pawła Krupkę święto sportu i sztuki stało się imprezą doroczną, co zresztą zadeklarowali ich organizatorzy. Chociażby dlatego, że spełniają jakże ważną misję: podrywają do sportowego czynu do reszty zasiedziałą w wirtualnym świecie młodzież oraz promują wzniosłą ideę olimpizmu, zanurzoną jak w starożytność, tak też w czasy nam współczesne.
 

 

 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

W ostatnim numerze

W numerze 11/2018

100 LAT TEMU POLSKA POWSTAŁA, BY ŻYĆ

  • Niczym jutrznia po nocy niewoli 
  • Niepodległa przede wszystkim wymodlona! 
  • Wspólne serc bicie nad sercem Marszałka 

ZUŁÓW – MIEJSCE URODZIN MARSZAŁKA

  • Kolebka Wielkości 

POLITYKA

  • Na bieżąco 

ŻYWI – UMARŁYM

  • Kamień do pamięci skłaniać! 
  • Koszalińskie Spotkania z Wysockim 

WILNO W CZASACH MICKIEWICZA

  • Ksawera, córka Deyblów 

MĄDROŚĆ LUDZKA SIĘ KŁANIA

  • O lęku skończoności 

RODAKÓW LOS NIEZŁOMNY

  • W łagrach na "saratowskim szlaku" 

SPORT

  • W duchu olimpijskiego braterstwa 

PODRÓŻE KSZTAŁCĄ

  • Azerbejdżan – Kraina Ognia 

Nasza księgarnia

Wilno po polsku
Stanisław Moniuszko w Wilnie

przeglądaj wszystkie

prześlij swojeStare fotografie

Historia na mapie